Blogowa rubryka Grześka Polończyka

Wpisy

  • sobota, 13 lutego 2010
    • Silver-Man

      adam

      Nareszcie się skończył ten empcjonujący konkurs. Nasz symbol, ikona, żywy pomnik polskiego sportu, znowu pokazał na co go stać. Przysłuchując się pierwszemu wywiadowi jakiego "Orzeł z Wisły" udzielił w TVP2, najbardziej urzekło mnie to jak powiedział: "kiedy po moim skoku zobaczyłem, ze jestem drugi łzy popłynęły mi po policzkach". Ciekawy był jeszcze jeden moment podczas tych zawodów (tzn. ciekawych momentów było wiele, ale taki najbardziej wpadający w oko), kiedy to Adaś przyglądając się skokowi Ammana zrobił bardzo ciekawą minę, kiedy to definitywnie stwierdził, że Szwajcar jednak wygrał. Ciekaw jestem co odczuwał po skoku Ammana? Czy było to: "hura mam srebro", czy też: "kurcze tak niewiele zabrako do złota"? Swoją drogą tego czego brakuje Małyszowi do osiągnięcia tak naprawdę wszystkiego w skokach narciarskich.

      Troszkę żal mi jest Morgensterna. Lubię tego zawodnika i szczerze życzyłem mu medalu. On jednak wydaje się nie wytrzymywać tej wielkiej presji, chociaż ma już jeden złoty olimpijski medal, więc ma też jakieś tam doświadczenie. Na tych zawodach potwierdziło się również to, że Schlierenzauer nie do końca dał sobie radę. Co prawda zdobył brąz, o czym wielu zapewne marzy, ale w jego przypadku chyba można mówić o porażce.

      Trzecie miejsce Schlierenzauera, ósme Morgensterna, jedenaste Wolfganga Loitzla i dopiero dziewiętnaste Andreasa Koflera, pozwalają również ostrzyć  sobie ząbki na konkurs drużynowy. Co prawda gdyby uznać wyniki dzisiejszego konkursu jako wynik zawodów drużynowych, Austria wygrałaby z notą 1023, a  drugie miejsce zajęłaby Norwegia, (986,5 punktów), niemniej jednak, porównując wyniki dzisiejszego występu Austriaków do tego co pokazywali jeszcze parę tygodni temu, można z pełną odpowiedzialnością powiedzieć, że nieco "zeszło z nich powietrze".

      Zobaczymy co przyniesie przyszłość. Teraz wspólnie świętujmy srebro Adama Małysza. Swoją drogą na skoczni dużej już za tydzień może również być super. Adam już będzie miał z czym wracać do domu i ta świadomość może mu dać wewnętrzny luz, a to przecież tak bardzo ważne.

      Adam kochamy Cię

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      brak
      Kategoria:
      Autor(ka):
      polonczyk.barca
      Czas publikacji:
      sobota, 13 lutego 2010 23:13
  • środa, 10 lutego 2010