Blogowa rubryka Grześka Polończyka

Wpisy

  • poniedziałek, 29 grudnia 2008
    • Brudne czyste elewacje, czyli jak syzyfowa praca wpływa na wizerunek polskich kibiców

       

      elewacja

       

       

      Jechałem sobie kiedyś busem przez miasto i patrząc przez okno rzuciły mi się w oczy ohydnie wyglądające bloki. Rysów na psychice mi to nie zrobiło, ale fakt jest taki, że przyjemnie się na to nie patrzyło. Jechałem przez tą samą miejscowość kilka tygodni później i po prostu nie dało się nie zauważyć… pięknie wyglądających wspomnianych wcześniej bloków. Ktoś musiał się nieźle napracować, żeby w aż tak dużym stopniu zmienić ich oblicze. Wspaniale wyglądające kolory po prostu powalały, szczególnie dlatego, że wcześniej były takie wstrętne. Full wypas itd. Można by dalej pisać w samych superlatywach, ale nie do tego zmierzam, więc na tym poprzestanę. Studiuję kierunek ściśle związany z budownictwem i co nieco o kosztach takiej inwestycji wiem. Jeśli chodzi o średniej wielkości dom jednorodzinny, to kupno materiałów, jego ocieplenie, położenie elewacji i "robocizna", to cena około 20.000 złotych. Także - co tu dużo mówić – na tą inwestycję trzeba było wydać trochę kasy m.in. z podatków ludzi uczciwie pracujących i skromnych rencin starszych już mieszkańców.

      Następnych kilka tygodni później, po raz kolejny jechałem przez to samo miasto i tego co zobaczyłem też nie dało się nie zauważyć…Te, jakiś czas temu genialnie wyglądające budynki, były zapełnione wulgarnymi hasłami związanymi z klubami piłkarskim. Doszedłem do wniosku, że tak naprawdę niewiele osób szanuje pracę drugiego człowieka, ale także pieniądze, jakby na to nie patrzył, po części własne. A zatem, miejscowość tylko na chwilę zmieniła swoją otoczkę, gdyż odwiedzający turysta na pewno w pierwszej kolejności zwróci uwagę na "inteligentne" teksty.

      Kolejne konsekwencje.

      W rubryce opisującej blog napisałem, że będę się zajmował głównie sportem. Dlatego teraz kilka słów o jego ciemnej stronie. Mówiłem wcześniej, iż hasła na ścianach dotyczą głównie sportowych drużyn. I z tego właśnie powodu odnoszę wrażenie, że słowo "kibic" tak bardzo źle się w Polsce kojarzy. Jeżeli w jakiejś knajpie, czy gdziekolwiek indziej, zaczynam rozmawiać z nowo poznaną osobą, to zastanawiam się, czy mówić, że jestem wielkim fanem Football Club Barcelona. Powody są dwa: teoretycznie g…. mnie obchodzi co inni o mnie myślą, ale jeżeli się "ujawnię", to mogę zostać uznany za jakiegoś "buraka" albo np. "stracić jedynki". A prawda jest taka, że kibicowanie, to przecież tylko pasja i jest o wiele więcej spraw ważniejszych.

      Na koniec serdecznie pozdrawiam wszystkich prawdziwych fanów, nie tylko Blaugrany, ale także Realu i wszystkich innych, bo ich też jest sporo. Szacuneczek.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (4) Pokaż komentarze do wpisu „Brudne czyste elewacje, czyli jak syzyfowa praca wpływa na wizerunek polskich kibiców”
      Tagi:
      brak
      Kategoria:
      Autor(ka):
      polonczyk.barca
      Czas publikacji:
      poniedziałek, 29 grudnia 2008 12:32
  • wtorek, 23 grudnia 2008
    • Grudzień okiem Barcelonismo

      styczeń

      Ostatni miesiąc roku 2008 był dla katalońskiego teamu wyśmienity. Ciężko znaleźć jedno słowo, którym można by opisać grę Barcelony. Efektowny i efektywny futbolu swojego ulubionego zespołu to rzecz, o której marzy każdy kibic. Zacznijmy jednak od początku.

      Primera Division

      W grudniu, w ramach rozgrywek o Mistrzostwo Hiszpanii, Blaugrana rozegrała trzy prawdziwe klasyki. Na początek na drodze podopiecznych Pepa Guardioli stanęła Valencia. Popularne "Nietoperze" zostały rozgromione aż 4:0. Trzy razy na listę strzelców wpisał się Thierry Henry oraz jedno trafienie dołożył Dani Alves. Mikołajkowego prezentu, w aż takich wymiarach chyba mało kto się spodziewał.

      Tydzień później nadszedł czas na wielkie Derby Europy. Mecz FC Barcelony z Realem Madryt to prawdziwy hit, który elektryzuje nie tylko kibiców, ale także "zwykłych" ludzi nie sympatyzujących z żadnym zespołem. Duma Katalonii po raz ostatni pokonała Królewskich w roku 2005, kiedy to na Santiago Bernabeu popis swych umiejętności pokazał Ronaldinho. Brazylijczyk przeprowadził wtedy dwa rajdy lewą flanką boiska, po których Iker Casillas musiał wyciągać piłkę z siatki. Gola zdobył też Eto`o i tym sposobem Barca pokonała Real 3:0. W kolejnych pięciu meczach pomiędzy tymi, od zawsze rywalizującymi ze sobą drużynami, dwa razy padał remis, a trzy razy lepsi okazywali się gracze ze stolicy Hiszpanii. Jednak trzynasty grudzień 2008 okazał się dla Blaugrany szczęśliwy i po golach Eto`o oraz Messi`ego, kibice na Camp Nou cieszyli się ze zwycięstwa 2:0.

      Następnym rywalem był Villareal. Piłkarze "Żółtej Łodzi Podwodnej" w prawdzie potrafili pokonać Valdesa (co w przypadku dziewięciu straconych bramkach w piętnastu meczach wydaje się być sprawą trudną) i wyjść na prowadzenie ,ale Katalończycy szybko się otrząsnęli i strzelili dwie bramki. Pierwszy bramkarza Villarreal pokonał Seydou Keita, a następnie na listę strzelców wpisał się Thierry Henry.

      Podsumowując: Piłkarze Pepa Guardioli w trzech ligowych spotkaniach zdobyli osiem bramek, przy zaledwie jednej straconej. Cztery razy do siatki rywala trafiał Henry, po jednym golu dołożyli: Eto`o, Messi, Alves i Seydou Keita. Należy dodać, że Real Madryt, Valencia i Villarreal to drużyny, które znajdują się na szczycie tabeli Primera Division.

      (Można by jeszcze wspomnieć o zwycięstwie nad Sevillą 3:0 na boisku Andaluzyjczyków, ale to było pod koniec listopada, więc nie biorę tego pod uwagę w podliczaniu. Ale fakt faktem Barca wyszła zwycięsko z czterech spotkań z najlepszymi zespołami hiszpańskiej ekstraklasy.

      Liga Mistrzów:

      Barcelona w grudniu rozegrała tylko jeden mecz w ramach Ligi Mistrzów. Pojedynek z Szachtarem Donieck zakończył się wprawdzie porażką Katalończyków przed własną publicznością 2:3, ale ten wynik absolutnie nie odzwierciedla postawy Blaugrany. Barca już wcześniej zapewniła sobie pierwsze miejsce w tabeli, a wobec zbliżającego się meczu z Realem, Guardiola wystawił mocno rezerwowy skład. Bramki dla Dumy Katalonii w tym meczu zdobywali odpowiednio: Sylvinho i Sergio Busquets.

      Co można zatem powiedzieć o piłkarzach Barcelony jeśli mówimy o grudniowych osiągnięciach…Jak pisałem na początku trudno znaleźć słowa, które w pełni oddawałyby piękno i skuteczność zarazem. Barca gra pięknie, przeprowadza wiele akcji, które (co najważniejsze) kończą się bramkami. Oby tak dalej panowie w nowym roku.

       

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      brak
      Kategoria:
      Autor(ka):
      polonczyk.barca
      Czas publikacji:
      wtorek, 23 grudnia 2008 18:50
  • niedziela, 14 grudnia 2008
    • Specjalny wiersz z okazji Gran Derbi

      Eto`o Messi

      Zapraszam serdecznie do przeczytania mojego kolejnego wiersza o FC Barcelonie, który napisałem specjalnie z okazji meczu Barcy z Realem Madryt. Spotkanie było pasjonujące, bardzo dramatyczne, ale ostatecznie po golach Eto`o i Messi`ego zakończyło się zwycięstwem Dumy Katalonii. Można by zatem rzec: "z której strony by nie patrzył, Barca Mistrzem jest" albo "Barca Mistrzem tak, czy tak" Podobnie jest w moim wierszu: można go czytać w przód lub wspak i ma dokładnie to samo znaczenie.

      Czytasz w przód, czytasz wspak

      Barca Mistrzem tak, czy tak

      Wspaniała jest nasza Barca Ukochana

      Wygrała wiele cudownych meczy Blaugrana

      Trofeów ilość ogromną zdobyła

      Muzeów półek wiele nimi zapełniła

      Kręgi klubu zawsze wielcy gracze tworzyli

      Potęgi i piłkarskiej pozycji bronili

      Pomocny zawsze Barca uczyni gest

      Owocny on zdrowiem i szczęściem dzieci jest

      Doświadczyła Katalonia wielu represji

      Zwyciężyła walcząc przeciwko agresji

      Pięknie tradycję zatem tworzy Duma Katalonii

      Mięknie każda drużyna próbując ją dogonić

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      brak
      Kategoria:
      Autor(ka):
      polonczyk.barca
      Czas publikacji:
      niedziela, 14 grudnia 2008 00:57
  • sobota, 06 grudnia 2008
    • Autorstwa mego wiersz o FC Barcelonie.

      FCB

      Zapraszam do przeczytanina mojego autorskiego wiersza o FC Barcelonie. Wiersz jest dosyć długi, bo ma aż sto linijek (tyle sobie założyłem), ale może ktoś będzie miał ochotę go przeczytać.

       

      BLAUGRANA UKOCHANA

      Rozpoczynając me rozważania od początku
      Nie wolno mi pominąć tak ważnego wątku
      Zapamiętajmy ogromnego bohatera
      Chodzi oczywiście o Hansa Gampera
      On właśnie pod koniec wieku dziewiętnastego
      Podjął się przedsięwzięcia wielce trudnego
      W Los Deportes zamieścił ogłoszenie
      W którym opisał swe wielkie marzenie
      Bardzo chciał klub piłkarski do życia powołać
      Swoim trudnym zamiarom potrafił podołać
      I tak właśnie pod koniec roku tego
      Tysiąc osiemset dziewięćdziesiątego dziewiątego
      Dnia dwudziestego dziewiątego listopada
      FC Barcelona swoje skrzydła rozkłada
      Miejscem narodzin sala była gimnastyczna
      SOLE tak też brzmiała nazwa ta historyczna
      Tam Gamper i znajomych jedenastu jego
      Zaczynają żywot klubu ukochanego
      Zapewne podpisali stosowną umowę
      I nadali barwy bordowo-granatowe
      I tak się historia cudowna zaczyna
      W której to Barca nieźle sobie poczyna
      Jako pierwsza w lidze hiszpańskiej wygrywa
      Czym swoich kibiców do dopingu podryw
      W grze Barcy jest wielka skuteczność i gracja
      No i nigdy nie miała miejsca degradacja
      Ligę Barca dziewiętnaście razy wygrywa
      Puchar Króla dwadzieścia pięc razy zdobywa
      Największą siłą Europy zostaje trzykrotnie
      Czym swoich kibiców cieszy okropnie
      O sukcesach można mówić w euforii
      Powróćmy jednak jeszcze do klubu historii
      Nie trzeba iść nigdzie z żadną petycją
      By wiedzieć, że Barca to klub z wielką tradycją
      Lata trzydzieste - represje i brak skruchy
      Pokazały silne Barcelonistów duchy
      Działaczom Barcy nie jest obojętna innych potrzeba
      Szczególnie tych, którzy nie mają na kawałek chleba
      Na trykotach nigdy nie było reklamy
      Czego w żadnym innym klubie nie mamy
      Z tego powodu dumni są kibice
      Choć niedawno pojawiło się logo UNICEF
      Fakt ten jest jednak tylko jednym z dobroci dowodów
      Gdyż Barca nie czerpie z tego żadnych dochodów
      Na dodatek klub jeszcze do tego dopłaca
      Półtora miliona Euro, to roczna dla UNICEF-u płaca
      Podsumowując: Barca ma serce gorące
      Nikt chyba nie zaprzeczy, że jest to wzruszające
      A teraz słowo o klubowych miłośnikach
      O nich można by mówić w wielu wierszykach
      Ja powiem tylko, że Barca w tej kwestii "rulez"
      Żaden inny klub nie ma tak wspaniałych Cules
      Oprócz wielu tysięcy zwykłych sympatyków
      Są również inny, znani z różnych wybryków
      Jimmy Jump - kibic niesamowicie szalony
      Znany z tego, że często wbiega na stadiony
      Tak swym ulubieńcom sympatię okazuje
      Innych uświadamia, że kibic ich nie szanuje
      Pozytywnie potraktował Eto`o i Henry`ego
      Ale Figo nie mógł już liczyć na miłość jego
      Luis przyjaźń kibica Barcy dawno zgubił
      Więc Jimmy tez go na pewno bardzo nie lubi
      Na potwierdzenie tej teorii
      Przypomnę krótko o pewnej historii:
      Rok 2004 i Mistrzostw Europy finał
      Figo w meczu z Grecją nieźle sobie poczynał
      A tu nagle na stadion Jimmy Jump wpada
      I na Portugalczyka Katalonii flagę zakłada
      Piłkarza to zdarzenie bardzo rozzłościło
      A na jego postawie wyraźnie się odbiło
      Ostatecznie Portugalia mecz przegrała
      I to Grecja Mistrzostwo Europy świętowała
      Barca może się pochwalić pięknym stadionem
      Camp Nou to dla fanów miejsce ulubione
      Tutaj atmosfera jest po prostu wspaniała
      Tutaj Barca z najlepszymi klubami wygrywała
      Oczywiście powody do smutku i płaczu też były
      Ale o nich zapomnijmy, by się nie powtórzyły
      Wielkość stadionu po prostu przekracza ludzkie pojęcie
      Blisko sto tysięcy miejsc to najwięcej na Starym Kontynencie
      Cules przed meczem Cant del Barca śpiewają
      Czym do boju swoich piłkarzy podrywają
      Szeregi Barcy największe gwiazdy zasilały
      Cruyff, Koeman, Rivaldo czy Enrique techniką zachwycały
      Nazwiska można wymieniać i wymieniać bez końca
      Nieważne: napastnik, pomocnik, bramkarz czy obrońca
      W każdym razie nie ma chyba człowieka takiego
      Który by nie znał Iniesty, Puyola czy Messi`ego.
      Przedstawiłem tutaj swoje przemyślenia
      A teraz chcę użyć takiego zakończenia
      Nieważne czy człowiek białej, żółtej czy czarnej jest rasy
      Nieważne do jakiej społecznej należy klasy
      Nieważne czy jest młody czy też stary
      Nieważne do jakiej należy wiary
      Nieważne czy właśnie o czymś marzy
      Nieważne czy smutek czy uśmiech jest na jego twarzy
      Nieważne na jakiej uczelni studiuje
      Nieważne w jakim zawodzie pracuje
      Nieważne czy jego miejscem pobytu właśnie jest pub
      Każdy powie głośno BARCA - MES QUE UN CLUB

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (16) Pokaż komentarze do wpisu „Autorstwa mego wiersz o FC Barcelonie. ”
      Tagi:
      brak
      Kategoria:
      Autor(ka):
      polonczyk.barca
      Czas publikacji:
      sobota, 06 grudnia 2008 19:37